w ,

SUPERSUPER

Dobry i tani! Najlepszy budżetowy waporyzator? Recenzja X-MAX V3 Pro

X-MAX V3 Pro miał premierę całkiem niedawno. Jest on dobry, łatwy w obsłudze i niewiele kosztuje. Wyróżnia się na tle konkurencji i ma wiele predyspozycji, aby stać się bardzo popularnym modelem w Polsce. 

Jeśli jesteście już trochę w temacie to myślę, że możecie kojarzyć już X-MAX, gdyż wypuścili na rynek kilka popularnych modeli. Ci co śledzą mnie od dawna mogą pamiętać, że w filmach pokazywałem Wam np. X-MAX Starry. 

Jakiś czas temu zostałem poproszony o przetestowanie ich najnowszego waporyzatora czyli X-MAX V3 Pro. Mam go już od ponad miesiąca i mogę z pewnością powiedzieć, że jest to jedna z ciekawszych nowości tego roku. 

X-MAX V3 Pro w mega cenie

Jest to waporyzator, który cenowo jest w pełni osiągalny praktycznie dla każdego, bo np. na VapeFully kosztuje 349 zł i w tej cenie otrzymujemy sprzęt, który dla wielu może być w pełni wystarczający i gwarantować bardzo fajne doznania. 

Ci którzy interesują się waporyzacją mogą pamiętać, że poprzednie wersje tego wapka były modelami opartymi na kondukcji. Oznacza to, że susz ogrzewany był przez ścianki komory grzewczej przez cały czas także między wdechami. Wymuszało to wykorzystanie całości nabicia na raz i z tego powodu było to rozwiązanie mniej oszczędne. 

Czas na konwekcję

W tym przypadku doszło do sporej zmiany i X-MAX V3 Pro jest waporyzatorem hybrydowym z wyraźną przewagą konwekcji. Susz ogrzewany jest więc głównie przepływającym gorącym powietrzem. Warto tutaj zaznaczyć, że para produkowana przez waporyzator konwekcyjny jest z reguły lepszej jakości niż w przypadku waporyzatorów kondukcyjnych. 

Co więcej susz ogrzewany jest w trakcie zaciągania dzięki czemu nic nie marnuje się pomiędzy kolejnymi wdechami. Takie waporyzatory wydzielają też mniej zapachu, dzięki czemu są bardziej dyskretne. Nie ma też problemu z przerwaniem sesji i wróceniem później. To wszystko powoduje, że takie waporyzatory bardzo lubię i korzystam z nich najczęściej.  

Przyjemna para

Przepływ powietrza w X-MAX V3 Pro jest bardzo swobodny i waporyzator daje w pełni satysfakcjonującą i przyjemną parę. Oczywiście nie ma większego sensu porównywać jej jakości ze sprzętami, które są nawet 3-4 razy droższe. Wiadomo, że ktoś może powiedzieć, że niektóre z tych droższych dają lepszą, chłodniejszą lub smaczniejszą. Jeśli jednak spojrzeć na stosunek jakości do ceny to ten waporyzator wypada bardzo dobrze i podoba mi się znacznie bardziej niż inne ze zbliżonej półki cenowej. 

Jak dla mnie to ten waporyzator jest bardzo ładny i super, że bardzo pewnie leży w dłoni. Do wyboru są dwa modele. Jeden cały czarny a drugi srebrny gradientowo przechodzący w morską zieleń? Kurczę słabo znam się na kolorach, ale jak wiecie w moim logo też mam gradient i bardzo lubię takie rozwiązanie. Moim zdaniem wygląda to bardzo efektownie. Obudowa wykonana jest z aluminium, które jest przyjemne w dotyku. Nie jest ani zbyt ciężki, ani zbyt lekki.

Waporyzator typu pen

Jest to waporyzator typu pen więc od razu mniej więcej każdy wie jak do niego podejść. Na samej górze jest ustnik, który bardzo dobrze trzyma się na magnes. Może wydawać się, że ścieżka pary jest dość krótka ale wszystko zostało bardzo przemyślanie zaprojektowane i ścieżka pary jest w pełni izolowana i nie ma tam w środku żadnego plastiku czy silikonu. 

Para w pierwszej kolejności trafia na stalowy filtr nad komorą, który pełni rolę sitka i rozpoczyna chłodzenie pary. Następnie wpada do ceramicznego elementu chłodzącego, który wydłuża ścieżkę pary. Dzięki temu rozwiązaniu mimo, że ścieżka nie jest długa para jest gładka i nie drażni gardła. Przy dłuższych inhalacjach w trybie sesyjnym może się trochę nagrzać. Jeżeli ktoś lubi to może sobie dokupić szklany ustnik, który daje dodatkowe ciekawe wrażenia.

X-MAX V3 Pro – łatwa obsługa

Korzysta z niego się bardzo łatwo. Otrzymujemy go z częściowo naładowaną baterią. Warto pamiętać żeby przed pierwszym użyciem naładować ją do pełna. Warto też przeczyścić go alkoholem izopropylowym i potem zrobić burn-off czyli włączyć z pustą komorą. 

Jeśli chodzi o korzystanie to jest banalnie proste. Wystarczy zdjąć ustnik i wsypać do komory susz. Robi się to wygodnie bo komora została odpowiednio wyprofilowana tak żeby wszystko łatwo wpadało do środka. Mieści się tam mniej niż 0.2 g suszu. Najlepsze wrażenia są jeśli jest on średniej konsystencji i jest luźno wsypany. Nie należy go ubijać. 

Włączamy go naciskając trzykrotnie przycisk. Zakres temperatur jest szeroki, bo od 100 do 220 stopni celsjusza więc łatwo go dostosować do ulubionych ziół i waszych preferencji. Szczególnie, że ustawia się z dokładnością co do 1 stopnia Celsjusza. Bardzo też mi się podoba jasny i czytelny wyświetlacz. Ogrzewanie sygnalizowane jest przez migającą ikonę kawy. Waporyzator gotowy do pracy jest w mniej niż 20 sekund. 

Tryb sesyjny w X-MAX V3 Pro

To co mega ciekawe i bardzo wyróżnia ten waporyzator na rynku to to, że można z niego korzystać zarówno w trybie sesyjnym czyli, że po włączeniu bierzemy tyle wdechów na ile mamy ochotę podczas jego pracy. Co ciekawe taką sesję możemy ustawić na 4 lub 6 minut w zależności od naszych preferencji. Większość waporyzatorów, które Wam pokazywałem to były właśnie waporyzatory sesyjne.

Tryb on-demand w X-MAX V3 Pro

W przypadku X-MAX V3 Pro mamy jeszcze dodatkową opcję dobrą kiedy nie mamy dużo czasu albo ochoty na całą sesję. Możemy włączyć waporyzator w trybie on-demand. Wtedy będzie on uzyskiwał wskazaną temperaturę błyskawicznie po tym jak naciśniemy włącznik. Trwa to tylko ok 5 sekund i gotowość sygnalizowana jest wibracjami. 

Po inhalacji można waporyzator odłożyć i wrócić do niego kiedy mamy ponownie ochotę. Może i to nagrzewanie nie jest tak błyskawiczne jak w waporyzatorach, które są wyłącznie on-demand ale tak naprawdę to dosłownie chwila i dla wielu osób ta możliwość wyboru może być naprawdę ciekawą opcją. 

Bardzo oszczędny

Jest to urządzenie, które jest bardzo oszczędne, a ze względu na opcje sesyjną czy on-demand łatwo dopasowuje się do naszych preferencji czy potrzeb danej chwili. Ma też bardzo fajny patent czyli dziubek, którym można mieszać w suszu lub pozbyć się nim go po zakończonym wapowaniu. Jest to coś czego często mi brakowało przy innych waporyzatorach. Tutaj sprawdziło się idealnie. 

Dobra wymienna bateria

Ma on dobrą baterię o pojemności 2600 mAh, która pozwala na ok 40 minut łącznej pracy. Jest to bardzo dobry wynik jak na waporyzator konwekcyjny. Wiele osób może zadowolić, że jest tu wymienna bateria standardowego typu 18650 więc można mieć takich kilka i wymienić pustą na pełną. 

Klapka trzyma się na magnes, co jest ciekawym i wygodnym rozwiązaniem. Wydaje mi się, że dzięki temu zmniejsza się szansę na to, że coś z nią by się zepsuło. Super też, że ładuje się go za pomocą kabla USB-C, co jest szybsze niż w innych wapkach ze starym USB.

Oczywiście jest to waporyzator, który bez problemu można stosować wraz z bongo. Wystarczy do tego zakupić sobie szklany czy silikonowy adapter. Jest to rozwiązanie, które może bardzo przypasować wielu osobom no i zdecydowanie pozwala lepiej zadbać o swoje zdrowie niż przy tradycyjnej formie gdy używamy samego bonga. 

X-MAX V3 Pro skazany na sukces?

Podsumowując jest to zdecydowanie bardzo ciekawy waporyzator, który jest bardzo łatwy w obsłudze i idealnie sprawdzi się dla wszystkich osób, które chciałby korzystać z dobrodziejstw waporyzacji, a przy tym nie wydać dużo na sprzęt. Wyróżnia on się bardzo dobrym stosunkiem jakości do ceny i wydaje mi się, że ma wszelkie predyspozycje żeby stać się jednym z popularniejszych sprzętów na rynku. 

Napisane przez Mestosław

Aktywista racjonalnej polityki narkotykowej. Twórca edukacyjnego kanału “Wiem co ćpiem” oraz “Mestosław” na YouTube. Członek Polskiej Sieci Polityki Narkotykowej oraz Społecznej Inicjatywy Narkopolityki. Współzałożyciel oraz członek zarządu Polskiego Towarzystwa Psychodelicznego. Współpracownik Wolnych Konopi. Ekspert społeczny Parlamentarnego Zespołu ds. Legalizacji Marihuany. Absolwent Europeistyki oraz Studium Pedagogicznego na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie obronił pracę magisterską dotycząca polityk narkotykowych w Unii Europejskiej.

Co myślisz?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie…

Ładowanie…

0

7 fajnych rzeczy dla fanów waporyzacji i nie tylko!

Czy biznes konopny to dobra inwestycja? Emisja akcji spółki 3H S.A.